MOJE SKONDENSOWANE CV

Wylądowałem w Halifaxie 9-go kwietnia 1952 roku. Po dwu tygodniowym szukaniu pracy, kiedy zostało mi juz tylko 4 dolary z moich wojskowych oszczędności, dostałem pracę jako konserwator maszyn do liczenia w firmie Underwood-Olivetti (55 centów na godzinę). W latach 1957-1960, oprócz pracy zawodowej byłem właścicielem dwóch taksówek.

Odwiedzając w roku 1959 Polskę poznałem miłą absolwentkę wydziału Farmacji we Wrocławiu (1957), którą poślubiłem 22 sierpnia 1959 roku. Pani magister Aleksandra Wojdan [z domu Kordal], po przyjeździe do Montrealu (9-go grudnia 1959) przez 39 lat wzbogacała swoją wiedzą Instytut Doświadczalny firmy Ayerst-Weyth (Montreal, potem Princeton,NJ). Od 1963 roku byłem przedstawicielem McGuinness Distillery na prowincję Quebec. Ten zawód pozwalał mi na większe udzielanie się pracy społecznej. Przez 12 lat byłem tłumaczem przy celnikach w czasie przyjazdów “Batorego” do portu montrealskiego.

Mój syn, Tomek, przeszedł zaprawę harcerską pod opieką dhny Padowicz , a potem Hm. Barygi. Skończył wydział matematyczny na Uniwersytecie Waterloo i od 20 lat pracuje w General Motors-EDS (Detroit). Córka, Ania, urodzona w  1966 roku,  vice-mistrzyni w pływaniu (St. Laurent), skończyła Uniwersytet McGill (administracja i języki), pracuje w firmie farmaceutycznej Bristol-Mayer-Squibb (Princeton). Tak ona, jak i żona nieraz kwestionowały ilość czasu spędzanego przeze mnie w domu i dziś widzę, że miały rację. W 1980, po likwidacji Agencji McGuinness, otworzyłem firmę transportową. Mając kontrakt z PLL “LOT” (dział towarowy), przez ponad 3-letni okres mogłem wysyłać do Polski drogą lotniczą lekarstwa, żywność i odzież. Był to dla Kraju okres przełomowy. Ogłoszony “stan wojenny” izolował Kraj od Zachodu. Przyloty do Montrealu były jedynym połączeniem z kontynentem amerykańskim. Starałem się wykorzystać każdą możliwość przewozową samolotów. Wysyłałem także droga morską niezliczoną ilość paczek prywatnych dużymi kontenerami. Dzieki pomocy finansowej przyjaciół wysłałem na adres Komisji Charytatywnej Episkopatu 3 konternery z lekarstwami, zywnościa i odzieżą. Dostałem podziękowania z Diecezji Olsztyńskiej, Gdańskiej i Łódzkiej.

Od lewej Aleksandra, Tomek, Ania i Marian Wojdan

Po roku 1984 przeszedłem na pół-emeryturę. Dużo podróżowałem: Izrael, Egipt, Hiszpania, Turcja, Maroko, Argentyna, Paragwaj, Brazylia, odwiedziłem Berlin oraz St. Petersburg.

Nasze życie towarzyskie, oprócz Kręgów Starszoharcerskich, to kolezanki i koledzy z montrealskiego Koła AK. Stwarzali nam oni bardzo przyjemne warunki emigracyjnego życia.

Marian Wojdan
Harcerz emeritus

Kasetę video "Montreal moje miasto - 50 lat moich wspomnień" można wypożyczyć w Bibliotece Polskiej w Montrealu.