Miałem 16 lat, kiedy wybuchła II Wojna Światowa. Byłem żołnierzem 4-go Pułku Piechoty Leg. Armii Krajowej, operującego na terenie Gór Świętokrzyskich podczas okupacji niemieckiej. W lipcu 1945 roku byłem aresztowany przez UB – po 2 tygodniach przesłuchiwań zwolniony, tego samego dnia opuściłem moje Kielce. We wrześniu melduję się na posterunku Żandarmerii II Korpusu gen. Andersa na Brenerze. Wcielony do Korpusu, odkomenderowany byłem do Armii Brytyjskiej (Royal Army Pay Corps). W 1948, już jako cywil, ląduję w środowisku polityczno-wojskowym naszego Londynu. Przez 3 i pól roku, pracując w banku, poznaję warunki i ludzi obozu niepodległościowego. Kręgi Starszoharcerskie były terenem kształtowania się przyszłej ekipy liderów naszej politycznej emigracji. Tutaj poznałem Kazika Sabbata, Ryśka Kaczorowskiego, Kazika Łukomskiego – przyszłego vice-prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej, Zygmunta Szatkowskiego, Zdzicha Peszkowskiego. To im zawdzięczam stworzenie u mnie poczucia obowiązku społecznego, choć byłem innej orientacji politycznej. W czerwcu 1952 emigruję do Kanady i zatrzymuję się na kilka dni w Montrealu. Takby się wydawało, że tylko na kilka dni...

Zanim Państwu przedstawię spotkanych na przestrzeni tych 50 lat ludzi i wydarzenia, które miały miejsce w tym okresie, chciałbym pokrótce opisać to tak gościnne dla mnie miasto.

 

Aby skontaktować się z autorem wspomnień - kliknij